Piomar Tarnów-Przywory - Orzeł Źlinice 2:0(0:0) Liga Okręgowa

Fatalna passa naszej drużyny nadal trwa i przegrywamy trzeci mecz z rzędu. Tak złej serii bez zdobyczy punktowej Nasze Orły nie miały od kilku lat.....Pierwsza połowa była bardzo wyrównana i zakończyła się sprawiedliwym bezbramkowym remisem. Swoje szanse po uderzeniach z dystansu mieli Schichta, Grabowski i Paliszewski jednak nie znalazły drogi do bramki. Gospodarze zwłaszcza na początku ruszyli do ataku jednak albo pewnie bronił Wrzos albo dobrze grała nasza defensywa. To co działo się w drugiej połowie aż ciężko wytłumaczyć. W 52 minucie z boiska po 2 żółtych kartkach w przeciągu 3 minut wyleciał Dominik Paliszewski i o ile druga kartka była zasłużona to pierwsza była ewidentnym błędem sędziego. To samo dotyczy Andrzeja Szałańskiego który także otrzymał czerwoną kartkę po dwóch żółtych w tym jednej z " księżyca ". Ostatnią czerwoną kartkę otrzymał bezpośrednio Dominik Wrzos za obrażliwy gest w kierunku kibiców gospodarzy. Warto jednak napisać że mimo próśb naszego kierownictwa do sędziego liniowego nie reagował na rezerwowego zawodnika gospodarzy który rozgrzewał się za bramką Wrzosa prowokując do nerwowej atmosfery (redakcja posiadam film jak sędzia liniowy nie reaguję na prośby). Naszym Orłom jednak należą się słowa uznania gdyż grając długi okres o 2 zawodników mniej toczyli wyrównaną rywalizację i zostawili kawał zdrowia na boisku w Przyworach.  Przed trenerem Tomaszem Copikiem ciężkie zadanie wydostania się drużyny z dołka i powrót na właściwe tory z początku rundy.